Na drugim brzegu
Na skórze czuć zimowy oddech,
W uszach fale i toń ich dźwięków.
Nocny spacer nad chłodnym morzem,
Szukając ujęć pełnych wdzięków.
Wdechy niczym zatoka głębokie,
Spokój dotlenia komórki w sercu,
Wzrok zajęty nadmorskim widokiem,
Ład i harmonia – wszystko na miejscu.
Odcina zmysły zasłona z powiek,
Choćby to trwało kilka sekund,
Myśli cichną bezwiednie w głowie,
Łącząc ciało z uniwersum.
Włączyło się widzenie nocne,
Co omiata obwód widnokręgu…
Nieznane czeka za horyzontem,
Myślami gdzieś na drugim brzegu…
(…)
Gdzie Bałtyk mierzy się z mrozem,
Lasy przybrane w dekorze śniegu,
Gdzie ledwo potrafi wzejść słońce,
Oświetlić szlaki dla reniferów.
Gdzie setki jezior skute są lodem,
Gdzie ślady ciągną się psich zaprzęgów,
Gdzie niebo częściej wyświetla zorze
W krainie dziecięcych marzeń i… prezentów!