Twój kolor
Noc ciemna, dzień szary,
Gdzie radość, gdzie barwy?
Duch słabnie, świat blednie,
Spójrz dobrze, czy wszędzie?
Znicz płonie, blask iskrzy,
Czas płynie już przyszły.
Jest cieplej, są bliscy,
Dom pełen, gdy wszyscy.
Czerń zmroku, żółć słońca,
Cień wspomnień, twarz mokra.
Drzew witki ziąb trzęsie…
Gdzie spojrzeć tam jesień.
Dzień krótki, noc chłodna,
Wiatr zadął, liść odpadł.
Gdzieś zieleń na wzgórzach,
Wzrok wiedzie… o kur… [o róża!]
(…)
Przed sobą czasem cuda masz,
Daleko ich nie trzeba szukać,
Czasem to człowiek, czasem kwiat,
Zatrzymaj się, popatrz, posłuchaj…
Wydobyć można gamę barw,
Choć wokół smęci szara plucha,
Rzuć własne światło na ten świat,
Dostrzeże je nie jedna dusza.